Teksty o wszystkim (Reklama: gry.pl ,Gry Edukacyjne )
Tak nakazuje nam honor, a może liczymy na cud, na to, że coś absolutnie nieprawdopodobnego jednak zdoła przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść.Inaczej zachowują się Selonianki. Zazwyczaj, kiedy jedna z walczących stron udowodni drugiej, że ma nad nią miażdżącą przewagę, druga poddaje się i walka dobiega końca. Przegrywająca strona nie widzi sensu w kontynuowaniu walki i prosi zwycięską o to, żeby zasiąść do negocjacji. Robi nawet coś więcej. Wyraża pragnienie zawarcia przymierza z dotychczasowymi przeciwniczkami. I uważasz, że nasze czcigodne przedstawicielki Nory Hunchuzuc właśnie doszły do przekonania, że przegrały odezwał się Han. Przypuszczasz, że negocjują teraz z Supernorą o to, jak najlepiej wykorzystać naszą obecność na Selonii. Coś w tym rodzaju przyznała Mara. Możliwe, że Supernora uważa nas za atuty w grze, której znaczenia ani celu nawet się nie domyślamy. Możliwe też, że potraktuje nas jak zakładników. A może zechce wdać siew negocjacje bezpośrednio z Leią. Rzecz jasna, nie mamy pojęcia, czy rzeczywiście Supernora, a nie Hunchuzuc sprawuje władzę nad seloniańskim repulsorem. Może to Nora Hunchuzuc włada owym urządzeniem.

(Reklama: )
