Teksty o wszystkim (Reklama: Tapety na pulpit ,Psy i Koty )
Sięgnęła po dzbanek i nalała sobie jeszcze jedną filiżankę herbaty. Kiedyś już prowadziłam negocjacje z Seloniankami dodała po chwili. A ty albo Han? Prowadziliście? Znam ich język i spotykałam się z nimi na gruncie towarzyskim odparła Leia. Przyznaję jednak, że nigdy nie wdawałam się w żadne negocjacje. Jeżeli chodzi o mnie, od czasu, kiedy byłem dzieckiem i mieszkałem na Korelii, w ogóle nie utrzymywałem z nimi żadnych stosunków odrzekł Han. A zatem jest coś, co oboje musicie zrozumieć... zaczęła Mara. Leia chciała zaprotestować, ale Han powstrzymał ją gestem. Mów dalej, Maro powiedział. Trochę trudno to wytłumaczyć podjęła była przemytniczka. Pomyślcie... wyobraźcie sobie, że takie negocjacje przypominają trochę grę w sabaka, kiedy każda ze stron wie, że druga blefuje. Obie jednak nie rezygnują z podnoszenia stawki... chociażby tylko po to, by nie stracić twarzy. Żadna nie potrafi, a może nie chce pierwsza się wycofać. Wyobraźcie też sobie dowódców dwóch walczących armii. Obaj toczą zażartą walkę o bezwartościowy spłachetek gruntu.

(Reklama: )
